Strona główna > Aktualności > Wieści z uczelni > Wrocław jeszcze bardziej akademicki

Wrocław Europejska Stolica Kultury - Kandydat
2010-02-16 17:04:53

Wrocław jeszcze bardziej akademicki

Stypendium im. Fritza Sterna dla wybitnych naukowców, większe dotacje dla uczelni, kontynuacja programu Visiting Professors – w 2010 roku władze Wrocławia zdecydowanie stawiają na akademicki rozwój stolicy Dolnego Śląska.

Rafał Dutkiewicz i prof. Tadeusz Luty mówili o akademickości Wrocławia

Profesor Fritz Stern to urodzony we Wrocławiu amerykański historyk pochodzenia żydowskiego, badacz i znawca historii Niemiec. Prezydent Rafał Dutkiewicz postanowił uhonorować bogatą twórczość naukową Sterna i ustanowił stypendium jego imienia.

- Raz do roku do Wrocławia przyjedzie wyjątkowa osoba, wybitny umysł z dziedziny nauk społecznych – tłumaczy ideę stypendium Maciej Litwin, dyrektor Biura Współpracy z Uczelniami Wyższymi we wrocławskim magistracie.

- Wysokość stypendium to 10 000 euro. Wyboru laureata dokona specjalna kapituła, w jej skład wejdzie m.in. prof. Tadeusz Luty i Hana Cervinkowa. Przedsięwzięcie jest częścią programu Visiting Professors – dodaje Litwin.

- Hana Cervinkowa to tak naprawdę akuszerka tego pomysłu – wtrąca prof. Tadeusz Luty, który doradza prezydentowi Dutkiewiczowi przy współpracy z uczelniami.

Laureaci będą wybierani na podstawie ich dokonań naukowych i zaangażowania społecznego. Swoje kandydatury zaproponują wrocławskie szkoły wyższe. W dwóch pierwszych edycjach stypendium zostanie sfinansowane z budżetu Miasta i niemieckiej fundacji ZEIT – Stiftung Ebelin und Gerd Bucerius. Obie instytucje przeznaczą na ten cel 5 000 euro rocznie.

- W całym programie Visiting Professors chodzi o przyciągnięcie do Wrocławia wybitnych postaci, tak by młodzi ludzie mogli spotkać się np. z noblistami, porozmawiać z nimi, nauczyć się czegoś wartościowego – mówi Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Maciej Litwin, dyrektor Biura Współpracy z Uczelniami Wyższymi, przedstawił ideę stypendium im. Fritza Sterna

- Zależy nam również na tym, aby abiturienci chcieli studiować we Wrocławiu, a Ci, którzy już studiują, żeby zostawali u nas robić doktoraty. Wdrażamy proces boloński, którego jednym z założeń jest powszechny podział studiów na dwustopniowe. I w tym momencie, zwłaszcza w tak dynamicznie rozwijającym się mieście jak Wrocław, zachodzi ryzyko, że przemysł wchłonie studentów po licencjacie. Są oni bardzo atrakcyjni dla pracodawców. A my chcemy ich zachęcić do kończenia studiów magisterskich – podkreśla Dutkiewicz.

W 2009 roku w ramach programu Visiting Proffesors Wrocław odwiedziło dziewięciu wybitnych przedstawicieli świata nauki i kultury. Przeprowadzono 22 wykłady i warsztaty, wzięło w nich udział około 1200 osób. Gościliśmy m.in. dr Marię Klawe z Harvey Mudd College, Esko Aho – byłego premiera Finlandii i Giuliano Molineriego, wybitnego włoskiego designera. W bieżącym roku z funduszu Scientiae Wratislavienses pokryte zostaną kolejne wizyty w ramach programu. Na razie znamy nazwiska 19 osób, które odwiedzą Wrocław.

- W tym roku Miasto ze swoich środków przeznaczy na dotacje i stypendia dla studentów, osób wyjeżdżających na Erasmusa czy dla doktorantów  ponad 300 tys. złotych.  To bardzo dużo, jeśli chodzi o finansowanie uczelni przez samorząd. A gdyby nie kryzys, byłoby jeszcze więcej – zauważa prof. Luty. I dodaje:

- Warto również podkreślić zaangażowanie Wrocławia w finansowanie informatyki na Politechnice Wrocławskiej i Uniwersytecie Wrocławskim. I to od trzech lat! A pamiętajmy, że dopiero od roku Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wprowadziło kierunki zamawiana. Można więc powiedzieć, że stolica Dolnego Śląska wyprzedziła resztę Polski o około dwa lata.

- A łącznie samorząd wrocławski przeznacza na szkolnictwo wyższe około 1 mln złotych rocznie – kończy prof. Luty.

- Wydaje mi się, że w najbliższym czasie inne miasta będą kopiować Wrocław w kwestii dotowania uczelni. Ważne jest też to, że Miasto wspiera, chociażby poprzez stypendium im. Fritza Sterna, również nauki humanistyczne, podczas gdy pozostali zdają się zauważać tylko ścisłe przedmioty wiedzy. Po raz kolejny Wrocław wyprzedza nie tylko inne polskie miasta, ale i europejskie metropolie – podsumowuje Hana Cervinkova.